Business Plus
No Result
View All Result
czwartek, 22 października, 2026
  • Aktualności
  • Bankowość
  • Finanse
  • Gospodarka
  • Nieruchomości
  • Technologie
  • Praca
Business Plus
  • Aktualności
  • Bankowość
  • Finanse
  • Gospodarka
  • Nieruchomości
  • Technologie
  • Praca
No Result
View All Result
Business Plus
No Result
View All Result
Home Aktualności

Nie wystarczy powiedzieć: „będzie bezpiecznie” – odpowiedzialny przemysł zaczyna się od dialogu

21 października 2026
0
Nie wystarczy powiedzieć: „będzie bezpiecznie” – odpowiedzialny przemysł zaczyna się od dialogu

Inwestycja może dopięta być na ostatni guzik: posiadać komplet decyzji administracyjnych, spełniać wyśrubowane normy i korzystać z najnowocześniejszych technologii, a mimo to wywołać gwałtowny sprzeciw sąsiadów. Badania pokazują jasno – w lokalnych sporach rzadko chodzi o same parametry techniczne. Kluczowe są zaufanie do inwestora, jasny dostęp do informacji i poczucie mieszkańców, że mają realny wpływ na to, co dzieje się za ich murem. Współczesny przemysł musi więc zarządzać nie tylko technologią, ale i społecznym poczuciem bezpieczeństwa. 

Zjawisko NIMBY (Not In My Back Yard – „nie na moim podwórku”) zatacza coraz szersze kręgi. O co dokładnie chodzi? Mieszkańcy rozumieją potrzebę istnienia danej infrastruktury, ale nie chcą jej w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. Problem dotyczy najczęściej branż trudnych: gospodarki odpadami, energetyki czy przetwórstwa rolno-spożywczego. To zakłady niezbędne dla gospodarki, lecz natychmiast kojarzone z zapachami, hałasem i sznurem ciężarówek. 

– Opory społeczne dotykają często infrastruktury kluczowej dla naszego bezpieczeństwa sanitarnego, energetycznego i sprawnego funkcjonowania całego rynku – zauważa Marcin Cabaj, prezes firmy Zbiornica Skórzec, zajmującej się zagospodarowaniem ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. – Mowa o instalacjach, bez których nowoczesne rolnictwo i przetwórstwo po prostu staną. Dlatego dyskusja nie powinna sprowadzać się do pytania, czy takie obiekty są potrzebne, ale jak sprawić, by działały bezpiecznie, nowocześnie i możliwie nieodczuwalnie dla otoczenia – podkreśla ekspert. 

 

Dwa języki tej samej inwestycji 

W sporach o zakłady przemysłowe dochodzi do zderzenia dwóch światów. Inwestor operuje wskaźnikami emisji, raportami środowiskowymi i normami decybeli. Mieszkaniec zadaje proste pytania: czy latem otworzę okno, ile ciężarówek przejedzie pod moją bramą i czy wartość mojej działki spadnie? Obie strony patrzą na ten sam obiekt, ale rozmawiają o zupełnie innych sprawach. 

– W ocenie zagrożenia ludzki mózg rzadko kieruje się suchą statystyką – wyjaśnia Klaudia Fryc-Mallick, psycholog. – Kiedy pojawia się brak poczucia kontroli, zapach czy hałas przestają być jedynie parametrem fizycznym, a stają się sygnałem zagrożenia dla naszego dobrostanu. Jeśli inwestor odpowiada na te lęki wyłącznie wykresem z normami unijnymi, nasze emocje jeszcze mocniej zaczynają dawać o sobie znać – dodaje 

W badaniu przeprowadzonym wśród 501 mieszkańców sąsiadujących z warszawskim zakładem unieszkodliwiania odpadów połowa ankietowanych jako główną uciążliwość wskazywała odór i pył. Co istotne – osoby, które deklarowały niedostatek informacji o działaniu zakładu, znacznie częściej zgłaszały uciążliwości.  Wniosek? Sama technologia nie obroni inwestycji, jeśli ludzie nie wiedzą, co dzieje się za bramą i nie mają jak zweryfikować obietnic inwestora. 

– Jeśli sąsiad zgłasza, że czuje nieprzyjemny zapach, odpowiedzią nie może być zasłanianie się dokumentami – podkreśla Marcin Cabaj. – Trzeba usiąść i ustalić fakty: kiedy to występuje, przy jakim wietrze, z którego etapu procesu może pochodzić emisja i jak ją ograniczyć. Dopiero wtedy przechodzimy od wzajemnych zarzutów do wspólnego rozwiązywania problemu – zaznacza. 

 

Paradoks modernizacji: żeby było ciszej i czystej, trzeba najpierw wybudować 

W przypadku starszych zakładów syndrom NIMBY przybiera również dość paradoksalną formę. Mieszkańcy domagają się natychmiastowej poprawy warunków jednocześnie nie przyjmując do wiadomości, że ograniczenie zapachu czy hałasu wymaga przeprowadzenia nowej inwestycji. Słowo „rozbudowa” mieszkańcy odczytują jako zapowiedź większej produkcji i podwojenia udręki.  

– Dla sąsiadów informacja o budowie oznacza: „będzie gorzej”. Tymczasem z punktu widzenia technologii chodzi dokładnie o odwrotny efekt – zamknięcie i odizolowanie procesu, który do tej pory był uciążliwy. Hermetyzacja hal, śluzy transportowe, nowoczesne podciśnienia czy biofiltry pozwalają skutecznie odciąć uciążliwości od otoczenia. Ich uruchomienie wymaga jednak modernizacji zakładu – wyjaśnia Marcin Cabaj.  

 

Konsultacje to nie spektakl 

Komisja Europejska od lat przypomina, że akceptacja społeczna jest warunkiem powodzenia dużych projektów. Unijne wytyczne kładą nacisk na wczesne włączanie mieszkańców – na samym początku drogi, a nie wtedy, gdy projekty są dopięte na ostatni guzik. Spotkania z mieszkańcami nie mogą być jednak tylko formalnością do odhaczenia. Poczucie, że decyzje już zapadły, jedynie potęguje frustrację. 

– Posiadanie wszystkich decyzji to podstawa prawna, ale nie gwarancja spokoju społecznego – wskazuje Joanna Adamiak, ekspertka ds. komunikacji i prezeska Agencji Face it. – Jeśli firma pojawia się przed mieszkańcami z gotowym projektem i chce ich tylko przekonać do swoich racji, zaczyna w najtrudniejszym momencie. Dialog musi zaczynać się wcześniej i opierać na gotowości do odpowiadania na trudne pytania – podkreśla. 

 

Najpierw zaufanie, potem inwestycja 

W najbliższych latach Polska będzie modernizować energetykę, gospodarkę odpadami i przetwórstwo. W wielu miejscach oznacza to konieczność przebudowy lub unowocześnienia już istniejących zakładów. Technologia może ograniczyć hałas, zapach czy emisję. Nie rozwiąże jednak sama problemu braku zaufania. 

– Najważniejsze jest pokazanie mieszkańcom bardzo konkretnie, co zmieni się po inwestycji – podsumowuje Marcin Cabaj. – Nie tylko co powstanie na terenie zakładu, lecz przede wszystkim czego będzie mniej poza jego granicami: zapachu, hałasu czy uciążliwego transportu. Wtedy rozmowa przestaje dotyczyć samej „rozbudowy”, a zaczyna dotyczyć realnej poprawy jakości życia w sąsiedztwie – podkreśla ekspert. 

Share61Tweet38Share15

Notowania

Business Plus

Businessplus.pl strona każdego biznesmena. Nowości ze świata gospodarki i finansów.

Ostatnio dodane

Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie - analiza zagrożeń biznesowych podczas spotkania zarządu

Zarządzanie ryzykiem w przedsiębiorstwie. 5 zagrożeń, które mogą zachwiać stabilnością firmy

21 października 2026

Kategorie

  • Aktualności
  • Bankowość
  • Finanse
  • Gospodarka
  • Nieruchomości
  • Praca
  • Technologie
No Result
View All Result
  • Home 5

© 2019 BusinessPLUS.pl